Skip to content

Un cappuccio per favore czyli jak zamówić kawę we Włoszech? Kawa po włosku

Włochy to bez wątpienia jeden z najczęściej wybieranych przez Polaków kierunków wyjazdowych. Kraj, który bezsprzecznie kojarzy się nam wszystkim z pyszną kuchnią i najlepszą kawą. Włoska kawa i sposoby jej przygotowania przeniknęły przez granice „wielkiego buta” i stały się stylami obowiązującymi oficjalnie w kawiarnianej nomenklaturze niemal w każdym kraju na świecie.

pattravel_2017_wlochy-kawa-3

Espresso jako kawy punkt odniesienia

Będąc we Włoszech nie usłyszycie na pewno, żeby Włosi zamawiali „espresso”. Określenie to, pomimo że na świecie odnosi się do danego typu kawy, we Włoszech dotyczy bardziej ekspresu (wł. es presso oznacza pod ciśnieniem), w którym kawa jest przygotowywana, a Włosi chcąc zamówić ten typ napoju powiedzą po prostu „un caffe”.

Un caffè = espresso:   kawa powstała z przepuszczenia 25-35 ml gorącej wody pod ciśnieniem przez bardzo drobno zmielone i ubite ziarna kawowca. Idelane espresso to 7 g kawy, 25 ml wody.


Espresso wywodzi się z Włoch, gdzie w 1901 Luigi Bezzera stworzył pierwszy ekspres do espresso. Był on jednak konstrukcją opartą na przepływie pary i wody, co prowadziło do smakowych zmian ekstraktu. W 1903 Bezzera sprzedał swój patent Pavoniemu, który ulepszył maszynę i nadał jej światowy rozgłos. (Wikipedia)

Ristretto: bardziej skoncentrowane („krótsze”) espresso. Ten rodzaj espresso ma skrócony czas ekstrakcji i zmniejszona ilość wody. Zawiera mniejszą ilość kofeiny niż klasyczne espresso.
Doppio: podwójne espresso, przygotowane z podwójnej porcji kawy o podwójnej objętości wody.
Lungo: to „dłuższe” espresso, którego czas parzenia jest wydłużony w stosunku do espresso, zawiera też więcej wody.
Macchiato: espresso z dodatkiem niewielkiej ilości mlecznej pianki lub kilku kropli mleka [jeśli chcecie gorące mleko trzeba zamówić macchiato caldo, natomiast, jeśli wolicie dodatek zimnego mleka zamawiacie macchiato freddo]
Espresso con panna: klasyczne pojedyncze espresso z dodatkiem bitej śmietany
Espresso caffogato: espresso z dodatkiem kulki lodów waniliowych lub czekoladowych.
Espresso romano: espresso z dodatkiem soku z cytryny, czasami także posypany startą skórką z cytryny lub pomarańczy
Corretto: espresso ‘skorygowane’ o dodatek grappy, sambuki lub koniaku, pite najczęściej po kolacji.
Cappuccino: espresso ze spienionym mlekiem, podawane w charakterystycznych filiżankach o pojemności 180-220 ml. Idealna mleczna pianka powinna mieć wysokośc 1-2 cm.
Caffe Latte:  kawa na bazie 1-2 espresso podawana w wysokiej szklance (280-350 ml), którą uzupełnia ciepłe spienione mleko (2/3 proporcji). [Uważajcie przy zamówiniach, zamawiając „latte” możecie otrzymać ciepłe mleko, kluczem w tym konkretnym przypadku jest Caffe]

Powyższe kawy to podstawa we włoskiej odsłonie, ale każdy region Włoch ma swoje własne wariacje na temat lokalnych kawowych specjalności.

Bądź jak Włoszka

Wchodząc do kawiarni skierujcie się najpierw do kasy, aby zamówić i zapłacić za kawę. Z paragonem (scontrino) udajecie się do baristy i zamawiacie. Może się zdarzyć (szczególnie rano), że tłum będzie znaczny, kolejka niewidoczna i trzeba będzie (niczym włoski kierowca) po prostu napierać na baristę i kilka razy wykrzyczeć, co chcemy. I tu dochodzimy do jeszcze jednej ważnej informacji: Włosi piją swoją kawę przy barze (al banco) i w tej wersji możecie się spodziewać, że kawa będzie tańsza. Jeśli zamówicie do stolika cena może być nawet dwukrotnie wyższa. Dlaczego? Trzeba doliczyć tu koszty obsługi kelnerskiej, opłat/podatków miejskich za zajmowanie terenu poza kawiarnią (stoliki z reguły są na zewnątrz) i pewnie jeszcze innych znanych tylko właścicielom czynników.

Zapewne już nieraz obiła się wam o uszy zasada: we Włoszech mleczne kawy (jak cappuccino, czy raczej jak mówią Włosi cappuccio, caffe latte, czy latte macchciato) pija się tylko do godz.11 i tylko w towarzystwie jakiegoś słodkiego wypieku traktując je, jako śniadanie. Ma to swoje uzasadnienie: mleko krowie (a takie zazwyczaj jest serwowane do kawy) jest ciężkostrawne i trudno przyswajalne dla organizmu dorosłych ludzi, a już szczególnie po posiłkach typu obiad czy kolacja, więc pewnie niejako dla ochrony klientów i ich systemu trawienia wprowadzono taką zasadę. Kawa we Włoszech jest pita zazwyczaj do posiłku. Odwrotnie jest o poranku, kiedy spożywa się ją przed śniadaniem.

Przeczytałam w kilku miejscach, że jeśli zamówimy sobie cappucio, lub inną mleczną kawę po 11 to barista/kelner rzuci na nas oburzone spojrzenie, będzie prychał, śmiał się albo przewracał oczami i od razu pozna, że…. jesteśmy turystami. Tak, to rzeczywiście straszne i na pewno nie zdążył się zorientować już w momencie zamawiania. Jeśli lubicie mleczne kawy i pijecie je przez cały dzień, na pewno będziecie w stanie zamówić je we Włoszech o dowolnej porze dnia. Jednak ja polecam wam dać się porwać rzece włoskich zasad, chociaż raz. Buon appetito!

Nie przegap kolejnych wpisów. Zapisz się do newslettera.

%d bloggers like this: