Skip to content

10 dań, których warto spróbować w Wietnamie

Kuchnia wietnamska

Wpływy kulinarne: Chiny, Kambodża, Francja
Główne produkty: ryż, makarony (w tym ryżowe), jajka • drób (szczególnie popularna kaczka), wołowina, wieprzowina • sałata, szpinak, marchewka, warzywa marynowane i kiszone • kolendra, kardamon, mięta wietnamska, tajska bazylia, imbir, chili, trawa cytrynowa, cynamon • sos rybny!, sos sojowy, pasta z krewetek

Podstawowy słownik kulinarny:
súp/canh=zupa • thịt=danie mięsne • nộm/gỏi=sałatka • tráng miệng=deser
tái=surowy • chín=ugotowany • xào=smażony • nướng=grillowany
cơm=gotowany ryż • mì= pszenny makaron instant, bún=cienki makaron ryżowy, phở=szeroki makaron ryżowy
bò=wołowina • lợn/heo=wieprzowina • gà=kurczak • vịt=kaczka • cá=ryba • chay=danie wege
cà phê=kawa • nước=woda • trà=herbata • bia=piwo

1. Zupa Pho

Zupa na bulionie wołowym z szerokim makaronem ryżowym pho (stąd nazwa), z dodatkiem warzyw, cebulki lub szczypiorku. Pho jada się o każdej porze dnia, ale najczęściej na śniadanie. Klasyczne pho to wersja z mięsem wołowym pho bo, ale obecnie bardzo popularna jest też wersje z kurczakiem pho ga, z wieprzowiną pho ha i pho tom z krewetkami. → Cena: 20-50 tys. VND (ok. 5-10 zł).

2. Sajgonki

Smażone sajgonki nem rán/chả giò = spring rolls znane są na całym świecie, ale w Wietnamie bardziej popularne są te surowe nem cuốn/gỏi cuốn = summer rolls. Najczęściej klientowi podawany jest papier ryżowy i osobno talerz ze składnikami do faszerowania, takimi jak: krewetki, warzywa, kiełki i sałaty. → Cena: 20 tys. VND (ok. 5 zł).

3. Gorący kociołek Lau

Lou to metoda gotowania i serwowania dania. Na środku stołu, w dużym garnku gotuje się wywar na bazie z góry określonego mięsa. W zależności od preferencji, w trakcie wspólnego biesiadowania, do wywaru można dodawać owoce morza, warzywa, makarony i inne dodatki. → Cena: 50 tys. VND (10 zł).

cooking-at-the-table-Hot-Pot-style

4.  Pikantna zupa wołowa Bun Bo Hue

Bun to kolejny typ zupy, której nazwa pochodzi od rodzaju makaronu. Tym razem jest to cienki makaron ryżowy bun, w pikantnym wywarze wołowym bo. Jak łatwo się domyślić danie pochodzi z regionu miasta Hue. Zupa jest bardzo wyrazista i bogate w składniki – najczęściej zawiera: limonką, miętą, chili, kiełki. Czasami do zupy trafia również wietnamska kiełbasa cha lua. → Cena: 30-60 tys. VND (ok. 4-8 zł).

5. Wietnamskie bagietki Banh

Kulinarna pozostałość po francuskich Indochinach. Bagietka zazwyczaj zawiera mięsną wkładkę lub smażone jajko, warzywa oraz dużą ilość chili, sosu sojowego i przypraw. Według mnie najlepsze są kanapki ze smażoną wołowiną, jajkiem, marchewkę, ogórkiem i sosem. Bagietki banh mi sprzedawane są na ulicznych straganach w całym kraju, ale najwięcej ich w stolicy. → Cena: 15-20 tys. VND (ok. 2-5 zł). 

6. Wołowina po wietnamsku Com Xao Bo

Jedno z najbardziej popularnych wietnamskich dań mięsnych, składających się z pasków grillowanej wołowiny xao bo i warzyw z dodatkiem smażonego ryżu cơm. → Cena: 60 tys. VND (ok. 10 zł).

7. Grillowane kotleciki Bun Cha

Mięsne danie pochodzące z Hanoi. Głównym jego składnikiem są smażone małe wieprzowe kotleciki, które podawane są z cienkim makaronem oraz warzywnymi dodatkami. → Cena: 40 tys. VND (ok. 7 zł).

8.  Smażone pierożki Bánh gối

W (prawie) każdej kuchni znajdą się jakieś pierożki i zawsze są to najlepsze dania. Banh goi to pierozki smazone w głębokim tłuszczu, podawane z sosem i zieleniną. Pierogi nadziewane są najczęściej mięsem, ale istnieją też w wersjach wegetariańskich. → Cena: 30-60 tys. VND (ok. 5-10 zł). 

maxresdefaultA-horz

9. Naleśniki po wietnamsku Banh Xeo

Kolejne danie stanowiące pozostałość po francuskiej kolonii. Wariacja na temat francuskiego naleśnika, ale z lekkim nawiązaniem do omletu. Jajeczny naleśnik nadziewany najczęściej wieprzowiną lub krewetkami, do którego dodawane są rożnego rodzaju warzywa. Całość może być dodatkowo zawinięta w liść sałaty i polana rybnym sosem. → Cena: 60 tys. VND (ok. 10 zł).

10. Kawa po wietnamsku Ca Phe 

Kawa po wietnamsku to najczęściej kawa robusta, podawana z cukrem i skondensowanym mlekiem, niekiedy z lodem cà phê đen đá. Zawsze robiona w tradycyjnym przelewowym zaparzaczu z filtrem phin. → Cena: 10-15 tys. VND (ok. 2-3 zł).

pattravel_2014wietnam-food001-3-tilea

Jeśli powyższy tekst był ci potrzebny, ponieważ wyjeżdżasz do Wietnamu to koniecznie sprawdź mój praktyczny wpis o Wietnamie

Booking.com

Nie przegap kolejnych wpisów. Zapisz się do newslettera.

  • Ah, ależ mi się zamarzył Wietnam teraz! 🙂
    wszystkie zeszłoroczne smaki mi przypomniałaś – Pho, Bun Cha, sajgonki, banh xeo… do tego wszystkiego sok z trzciny cukrowej i jestem w kulinarnym raju 😀

    • A wiesz, że ja chyba nigdy soku z trzciny nie piłam, a przynajmniej o tym nie wiem

  • ssaandrass

    Ależ mi się teraz Wietnam zamarzył!
    Wszystkie zeszłoroczne wspomnienia wróciły! Pho, bun cha, sajgonki, banh xeo.. do tego sok z trzciny cukrowej i jestem w kulinarnym raju 😀

  • Zupa Pho wymiata, lubię takie klimaty:)
    W knajpie Akasaka serwują dobre zupy w tym stylu:)

  • katarzynatutko

    Zupa Pho wymiata, uwielbiam takie klimaty:)
    Restauracja Akasaka serwuje podobne smaki:)

    • pho jest faktycznie rewelacyjne, ale nazwa knajpy sugeruje raczej japońskie klimaty

      • katarzynatutko

        tak, japońskie, ale mam wrażenie, ze trochę podobne;)

        • no właśnie 🙂 btw bardziej od pho lubię japońską zupkę udon. w zasadzie to moge powiedzieć, że kocham udon <3 ;pp

          • katarzynatutko

            jak teraz patrzę na przepis to Udon jest dość prosta do zrobienia;) zapisuję w rzeczach do zrobienia 😀

            • nawet bardzo prosty 🙂 tajemnica tkwi w makaronie. niestety ten kupny nie jest tak dobry, jak te przygotowywane na miejscu w udoniarniach

  • Dla mnie wszystko wygląda całkiem pociągająco i chętnie bym wszystkiego spróbowała oprócz kawy, tą akurat wolę w wersji włoskiej.

  • Sajgonki i bagietki najbardziej mi się podobają 🙂 Może kiedyś spróbuje! 🙂

  • Kuchnia wietnamska była chyba moim największym pozytywnym zaskoczeniem kulinarnym w podróży, bo wcześniej miałem o niej kiepskie zdanie wyrobione na podstawie doświadczeń z wietnamskich bud w Polsce. Sajgonki, których w Polsce nienawidzę, w Sajgonie smakują wyśmienicie. Każdy posiłek to było tam jakieś ciekawe odkrycie. Tęsknię.

    • Mam takie same odczucia. Wietnamska kuchnia w Polsce to jakieś odpadki zawsze zesmazone z ryżem i podawane pod rożnymi nazwami. Nawet Pho smakuje zupełnie inaczej.

  • Zatęskniłam za tym przepysznym jedzeniem! Zupy, sajgonki, pierożki… pycha!

    • Też tęsknię i bardzo trudno przygotować tego typu wpis, nie mając już dostępu do tych smaków.

  • Uwielbiam takie dania, mogłabym je jeść non stop. Świetny przegląd 🙂

  • Nie mam pojęcia czy dodał się mój poprzedni komentarz 🙂 Ale chciałabym dodac jeszcze – piękne zdjęcia!

  • Ale czad! 🙂 Nigdy nie próbowałam niczego z kuchni wietnamskiej, ale wszystko co pokazujesz wygląda niesamowicie apetycznie! 🙂 Cieszę się, że udało mi się trafić na Twojego bloga!

    • Miło 🙂 Kuchnia wietnamska jest naprawdę smaczna, oczywiście nie mówię o PL wersjach kurczaka w 5 smakach ;pp

  • oh <3! A wiesz co jest najśmieszniejsze? że ostatnio poznałem kilku wietnamczyków na Cyprze i wszyscy zgodnie stwierdzili, że ich kuchnia to 90% ryz. A tutaj widze, że niekoniecznie…

    • To tak jak u nas jest z ziemniakami. Wiele rodzin codziennie jada obiady z ziemniakami i na 100% odp, że PL ziemniakami stoi. Tyle, że ja już od kilku miesięcy nie jadłam ziemniaków … 😉

  • Gdyby nie fakt, że sajgonki są zbyt ciężkie dla mojego delikatnego brzucha, mogłabym je jeść codziennie. A te prosto z Wietnamu są nieporównywalne do tych jedzonych w Europie – takie jest moje zdanie:)

    • Niestety dla mnie też te dania są trochę za ciężkie, ale od czasu do czasu … 🙂

  • Super wpis, super zdjęcia, aż ślinka cieknie. W Wietnamie jeszcze nie byliśmy, ale dużo dobrego słyszeliśmy o tamtejszej kuchni. Zresztą, wiele dań serwują też w innych krajach, szczególnie ciepło wspominamy yak hot pot z Yunnanu w Chinach – coś jak kociołek Lau, palce lizać:-).

  • Najchętniej bym zjadła grillowane kotleciki wieprzowe 🙂

  • Święta są, więc nie napiszę, że narobiłaś mi smaka, bo szczerze, ledwo się ruszam, ale muszę Ci powiedzieć, że te zdjęcia są mega apetyczne i z chęcią zjadłbym (po świętach) te pyszności. U nas w PL jednak coś takiego jak „kuchnia wietnamska” kojarzy się z „podrobionym chińczykiem” i jakoś wybitnej prasy chyba nie ma. Ciekawi mnie to w bagietce, bo bardzo interesujące są pomieszania wpływów kolonialnych i regionalnych. W Kambodży robili świetne rzeczy z bagietkami. Tak czy inaczej, bardzo smaczny post! 🙂 Pozdrawiam, i Wesołych! 🙂

  • Bardzo przydatny artykuł…tylko nie dla wegetarian 😉 Znasz jakieś dania wege? Albo wiesz, jak jest po wietnamsku „no meat, please”? 😉

    • Chay to dania wege – a z tych wymienionych przeze mnie to wersje chay znajdziesz w bagietkach, sajgonkach, pierożkach i naleśnikach

  • Jak zwykle praktycznie :). Zapamiętam, że mam tu wrócić po ten wpis, jak już zrealizuję swoje marzenie o Indochinach vol. 2 😉 Dzięki!

  • O ja Cię… ale bym to zjadł… a pierożki i naleśnik to już w ogóle wywołały u mnie efekt Pawłowa… ślinka cieknie… 😉

  • Jedna z moich ulubionych kuchni, z pho na czele. Cieszę się, że w Warszawie jest trochę miejsc, gdzie to wszystko można zjeść w oryginale! 🙂

  • Jesteś JEDYNM blogiem tak bardzo kulinarnym, który odwiedzam, także możesz być z siebie dumna. (normalnie mnie to jakoś nie interesuje). a tak, wchodzę i od razu chce mi sie jeść (co akurat nie jest takie super:P)

    • Pewnie to trochę po znajomości ;p ale i tak wielkie dzięki :)))

  • Bardzo fajny wpis, jakbym wybierał się do Wietnamu na pewno zajrzę tu jeszcze raz 🙂

  • każdemu kto wybiera się do Wietnamu polecam ten wpis. Na prawdę bardzo ciekawe, egzotyczne potrawy 🙂

  • Piękne zdjęcia, aż by się chciało wszystko zjeść. Jesteśmy otwarci na nowe smaki, ale nam kuchnia Wietnamska zupełnie nie podeszła. Może źle trafialiśmy a może dlatego, że do Wietnamu przyjechaliśmy prosto z Tajlandii. Zazwyczaj trafialiśmy na tłuste, bez smaku i nie słone. Chyba będzie trzeba zrobić drugie podejście 🙂

    • Kuchnia Wietnamu Pd też wam nie smakowała? W mojej ocenie Hanoi ma słabszą ofertę kulinarną niż Sajgon i gdybym miała oceniać tylko na wrażeniach z tego pierwszego to nie byłaby zachwycona.

      • No to wszystko jasne, kręciliśmy się bardziej w rejonach Hanoi, Sapy, itd 🙂

        • Jest zatem nadzieja dla wietnamskich kucharzy 🙂

  • Smacznie to wszystko wygląda. Ślinka cieknie, a ja jeszcze przed kolacją. No i fajowe ceny. Tym bardziej kuszą do próbowania wietnamskich specjałów 🙂

  • Gorący kociołek Lau wygląda pierwszorzędnie! Z podobną metodę serwowania wywaru mięsnego z wkładką spotkałem się w Syczuanie i bardzo mi się to podobało. Ale nie wyobrażam sobie w Polsce, podczas niedzielnego obiadu 😀

  • Pingback: Tylko we Lwowie - przewodnik po kawiarniach ~ PatTravel()

%d bloggers like this: