Skip to content

Gruzińskie wina na wakacje!

Gruzińskie wina w krakowskiej winnicy

W tym tygodniu miałam przyjemność powrócić wspomnieniami do mojej gruzińskiej wyprawy sprzed dwóch lat. Dzięki Mariuszowi Kapczyńskiemu, red. nacz. z portalu Vinisfera i agencji realizującej akcję Poznaj Smak Gruzji, przeniosłam się do gruzińskiej Kachetii. W niezwykłych okolicznościach krakowskiej przyrody – w Winnicy Srebrna Góra, u podnóża klasztoru O.O. Kamedułów – ponownie degustowałam gruzińskie wina i smakowałam kaukaskie przysmaki.pattravel_2017_20170621-winagruzinskie-6

Degustacja gruzińskich win

Na krakowskiej biesiadzie spróbowałam m.in: Chateau Mukhrani Sauvignon Blanc 2013 – białego wina o aromacie świeżego grejpfruta i przyjemnym cytrusowym smaku. Schuchmann Tsinandali 2014 – orzeźwiającego wina cytrusowego stworzonego z gron Rkatsiteli i Mtsvane w apelacji Tsinadali. Z tej samej apelacji, piłam lekkie, kwiatowe Wine Man Tsinandali 2015 oraz białe wino z tradycyjnej gruzińskiej kwewri Besini Qvevri 2015 (czyt: o kwewri z Kacheti). Z różowych win w moim kieliszku znalazły się produkty marki Marani. Były to wytrawne, o intensywnym smaku dojrzałej brzoskwini z różanym finiszem Saperavi Rose 2014 oraz musujące o truskawkowo-poziomkowych akcentach Rose Brut. Z czerwonych win próbowałam najpopularniejszego gruzińskiego szczepu saperavi, cechującego się bogatym złożonym aromatem ciemnych owoców i korzennych nut. Takie też były wytrawne Schuchmann Saperavi 2014Dynasty Saperavi 2015Kakheti Saperavi 2014.

image1 pattravel wina gruzjapattravel_2017_20170621-winagruzinskie-23pattravel_2017_20170621-winagruzinskie-12pattravel_2017_20170621-winagruzinskie-5pattravel_2017_20170621-winagruzinskie-53pattravel_2017_20170621-winagruzinskie-3pattravel_2017_20170621-winagruzinskie-48pattravel_2017_20170621-winagruzinskie-10pattravel_2017_20170621-winagruzinskie-44pattravel_2017_20170621-winagruzinskie-14

Kaukaska kuchnia Pavla Portoyana

Nie samym winem człowiek żyje, więc na gruzińskiej suprze nie mogło zabraknąć kaukaskich specjałów. Królem grilla był Pavel Portoyan, właściciel streetfoodowej przyczepy, którą możecie odwiedzić przy Lipowej 6F w Krakowie. Na długich metalowych szampurach grillował soczyste szaszłyki. Do tego serwował warzywa, zielone dodatki i tradycyjny ormiański chleb lawasz. Oprócz tego pod koniec imprezy można było posmakować grillowanego pstrąga i pieczonego na ruszcie barana.pattravel_2017_20170621-winagruzinskie-20pattravel_2017_20170621-winagruzinskie-57pattravel_2017_20winagruzinskie2pattravel_2017_20winagruzinskie4pattravel_2017_20winagruzinskie6

Spędziłam bardzo przyjemny czas, poznałam bardzo fajnych ludzi i nabrałam ponownie ochoty na odwiedzenie Gruzji. Jestem przekonana, że ciąg dalszy nastąpi!

Nie przegap kolejnych wpisów. Zapisz się do newslettera.

%d bloggers like this: