Skip to content

Buenos Aires – Palermo i San Telmo

Buenos Aires to miasto, o którym słyszał chyba każdy. Oczywiście słyszałam i ja. Słyszałam dużo niesamowitych, rozbudzających wyobraźnię historii. Oczekiwałam klimatu artystycznej dekadencji. Wyobrażałam sobie miejsce pełne artystów oraz ludzi zafascynowanych jedzeniem i winem. Byłam pewna, że Buenos jest boskie, a jednak było zwyczajne.

pattravel_2016_137nd700-18

W Buenos byłam 10 dni, czyli wystarczająco długo, aby zapoznać się z wszystkimi dzielnicami. No może prawie wszystkimi, bo jest ich aż 47. Pierwszy raz do miasta przypłynęłam z urugwajskiego Colonia Del Sacramento, za drugim razem przyleciałam z argentyńskiej Ziemi Ognistej. Pierwsze zetknięcie z miastem nie było udane. Wszystko mnie zniechęcało do pozostania. Najbardziej rozczarowywało przeciętne jedzenie, w nieprzeciętnej cenie. Było duszno i gorąco. Przytłaczała mnie ilość bezdomnych i niekończące się zaczepki. Jednak nie zrażona pierwszym wrażeniem, już po 2 tygodniach, byłam ponownie w argentyńskiej stolicy.

pattravel_2016_137nd700-9

Buenos Aires jest ogromne, ale dość szybko można nauczyć się poruszać po centrum i przyległych dzielnicach. Główna arteria miasta to szeroka Avenida 9 de Julio, biegnąca z Plaza Constitución do Avenida del Libertador i ekskluzywnych dzielnic północnych. W Buenos nazwy ulic nie zmieniają się po kilku przecznicach, tylko ciągną kilometrami, przez kolejne dzielnice. Najpopularniejsze turystycznie są elegancka Recoleta, kolorowa La Boca, portowa Puerto Madero oraz – moje ulubione – San Telmo i Palermo.

pattravel_2016_137nd700-17

San Telmo

Dawniej dzielnica arystokratyczna, obecnie siedziba argentyńskiej bohemy. Znajdziecie tutaj stare, poniszczone, ale piękne kamienice. Budynki ozdobione ładnymi muralami i mniej udanymi graffiti. Jest to dzielnica, której najbliżej do legendy Buenos. Pełna małych restauracji, pubów, klubów tango, targów staroci. Trochę brudna, trochę stara, ale też żywa, głośna, tętniąca życiem. Myślę, że to najlepsza dzielnica na steka, degustacje wina, wieczorne rozmowy i nocne tango.

pattravel_2016_tango1-horzpattravel_2016_137nd700-4pattravel_2016_ba_santelmo-5pattravel_2016_ba_palermo-14pattravel_2016_ba_palermo-6pattravel_2016_137nd700-15pattravel_2016_137nd700-12pattravel_2016_137nd700-3

Palermo

W dzień najlepiej wybrać się do zielonej dzielnicy nazwanej z włoska Palermo. Jest to najprzyjemniejsza części argentyńskiej stolicy. Dzielnica, w której znajdziecie z jednej strony ogrody, parki, jeziora, a z drugiej muzea i galerie sztuki. Dzielnica podzielona na kilka obszarów, z czego szczególnie rekomenduję Palermo Hollywood. Jest to subdzielnica bardzo nowoczesna, uwielbiana przez zamożną, młodą inteligencję. W tej części stolicy znajdziecie hipsterskie knajpki, małe designerskie butiki, wege i eko bary oraz dużo fajnych murali.

pattravel_2016_ba_palermo-2pattravel_2016_ba_palermopattravel_2016_137nd700pattravel_2016_ba_palermo-31

Nie przegap kolejnych wpisów. Zapisz się do newslettera.

  • Swietne zdjecia!
    Nie wiem czemu, ale Ameryka Poludniowa jakos mnie nie pociaga, zdecydowanie bardziej kusi mnie Azja 😉

  • Opis i fotografie są cudowne. Lekko przeraził mnie początek, gdy opisywałaś bezdomnych i wysokie ceny oraz calą masę niedogodności, ale zdjęcia i widoki chyba wynagradzają resztę :).

%d bloggers like this: