Skip to content

Bałkański przewodnik kulinarny

Bałkany to nazwa odnosząca się do regionu Europy obejmującego kraje byłej Jugosławii, albo inaczej grupa krajów położonych na Półwyspie Bałkańskim, choć i to nie do końca … często o przynależności danego kraju do Bałkanów decydują cechy kulturowe, społeczne a nawet historyczne. Na skróty, do grupy państw bałkańskich zalicza się Albanię, Bośnię i Hercegowinę, Bułgarię, Czarnogórę, Chorwację, Serbię, Grecję, Kosowo, Macedonię. Kuchnie powyższych krajów są do siebie bardzo podobne, czasami różnica tkwi tylko w nazwie. W czasie ostatniego wyjazdu próbowaliśmy odszukać cechy indywidualne charakteryzujące kuchnię macedonską, albańską (kosowską) i bułgarską. Pierwszy kontakt z bałkańskim jedzeniem miałam już na dworcu autobusowym w Skopje, było to burek (zwany tez byrek, börek). Przed wyjazdem naczytałam sie na temat tego specjału, że mega popularny i bardzo dobry. Z tym drugim stwierdzeniem mocno bym polemizowała, bo wyjątkowo to mi to danie nie smakowało. Burek może być wypełniony mięsem, serem ale także warzywami. Mój burek nadziany był bułgarskim słonym serem sirene i podany był z naturalnym jogurtem. Potwierdzam natomiast, iż burek jest w Macedonii popularny, ponieważ w naszym hotelu na śniadania (na nieszczęście) właśnie to nam serwowano.

Teteks w Skopje, Macedonia
Pierwszy prawdziwy macedoński posiłek postanowiliśmy zjeść w muzułmańskiej dzielnicy Čaršija i ponownie nasze optymistyczne nastawienie było dla nas zgubne. Zamówienie objęło m.in. cevapčići (qofte) czyli mięso mielone formowane w podłużne kiełbaski oraz pljeskavice to jest grillowany kotlet mielony. Nie wiem z jakiego to było mięsa, bo często są to mięsa mielone rożnego pochodzenia (baranina? wołowina?), jedyne pewne że nie było tam z wieprzowiny. Niestety podane nam mięsa nie były dobrze przyprawione, przez co mało ciekawie smakowały. Dobrym dodatkiem do zamówienia była za to fajnie wysmażona pita.

PatTravel_2014Macedonia001-14 (2) PatTravel_2014Macedonia001 (3)

Snoshti Minav w Skopje | Macedonia
W tej samej dzielnicy, ale 2 dni później postanowiliśmy podjąć drugą próbę z bardzo podobnym zamówieniem. Tym razem udało nam się już poprawnie zamówić sałatkę (taki mały sukces w stosunku do pierwszego dnia, kiedy otrzymałam same pomidory, ogórki i cebulę) . Na nasz stół wjechała osławiona salatka szopska, której najważniejszym składnikiem są wiórki bułgarskiego sera solankowego. Zamówienie objęło także dwa typy mięs, które trudno poprawnie zaklasyfikować ponieważ menu było turystyczno-angielskie i wszystko tam miało takie same nazwy – kebab, burger. Zdaje się, że ponownie zjadłam cevapčići i ponownie nie bardzo mi to smakowało. Mając jednak na uwadze te dwa doświadczenia, mogę nieśmiało sądzić że tego mięsa jednak się tutaj nie przyprawia.

Tego samego dnia, w jednym z popularnych pubów na głównym deptaku Makedonija udało nam się spróbować najpopularniejszego macedońskiego piwa Skopsko (11% ekstrakt, 4,9 alk.) W smaku typowy lager, bez szału ale też bez większych rozczarowań.

PatTravel_2014Macedonia001-6 (2)

Buka Bakery & Coffe Shop w Prisztinie | Kosowo
Po przyjeździe do Prisztiny, pierwsze i najważniejsze dla nas było namierzenie kawy – udało się to dość szybko i w bardzo ekskluzywnej (jak na te warunki) kawiarni.

PatTravel_2014Food001 (2)

Prizren i i vjeter w Prisztinie | Kosowo
W Kosowie nasz wybór to dania oznaczone w menu jako tradycyjne/lokalne kosowskie (oczywiście w rzeczywistości to dania albańskie): Pasul në tavë me suxhuk czyli fasola zapiekana w glinianym naczyniu z wkładką z kiełbasy (na mój gust to odpowiednik macedońskiego tavcze gravcze) oraz Tavë e Prizrenit  në furrë – w wolnym tłumaczeniu zapiekanka, a w praktyce coś jakby gjuwecz/leczo z wołowiną, bakłażanem, papryką, okrą. Pierwsze danie było dobre, a drugie rewelacyjne. W tym miejscu tez spotkała nas super miła obsługa, to bardzo kontrastowało z raczej negatywnym odbiorem Kosowa.

PatTravel_2014Food001-4

Chevermeto w Sofii | Bułgaria
W tym trochę przydrogim, ale za to mocno stylizowanym miejscu zjedliśmy pełen bułgarski obiadek. Przystawka ajwar – pasta z mielonej słodkiej papryki zwykle z dodatkiem bakłażanów, pomidorów, czosnku, Ajwar najczęściej jest podawany jako sos i tak tez do tej pory go jadałam – a tu małe zdziwienie – ajwar wymieszano z białym serem i podano jako danie. Bardzo dobre i łatwe do realizacji w PL warunkach. Bardzo do gustu przypadł mi też gjuwecz (Đuveč | bułg. гювеч)– gulasz/leczo z bakłażanem (uwielbiam!), cukinią, papryką i innymi warzywami. Danie to jest bardzo popularne również w innych bałkańskich kuchniach i najczęściej podawane jest z mięsem. Było jeszcze coś szaszłykopodobne z kurczaka i oczywiście bułgarskie wino.

PatTravel_2014Sofia001-2a

Happy Grill, Sofia | Bułgaria
Kolejnego dnia balowaliśmy w super modnej hipsterskiej restauracji, w której można było zarówno spróbować bułgarskiego jedzenia jak i …. sushi. My jednak uparcie w poszukiwaniu doskonałego lokalnego smaku zamówiliśmy 2 typy sałatek: szopską i bulgarche (z białym serem), wegetariańskie kjuftetki z bakłażanem, cukinią i pietruszką oraz panirani sirenka czyli znowu ten słony ser tym razem w panierce.

Ibis Hotel Airport, Sofia | Bułgaria
Ostatni nasz posiłek przypadł na hotel lotniskowy. W panice, ze nie udało nam się wszystkiego spróbować a czas powracać, zamówiliśmy wszystko co było określone jako „bułgarskie”, „regionalne” i tym razem na stół podano nam m.in. zupę kurczakową (prawie rosół, ale bardziej mętny i z kawałkami mięsa drobiowego), bułgarski półmisek mięs z ajwarem. Mięsa oczywiście dostałam okropne i przypomniało mi się jak bardzo nie lubię tego typu potraw.

Nie przegap kolejnych wpisów. Zapisz się do newslettera.

%d bloggers like this: